Balsam EMBRACE porażka pielęgnacji



W biegu wpadłam do osiedlowego sklepiku i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to nie rzecz po którą przyszłam tylko piękna buteleczka w moim ulubionym kolorze.Obejrzałam ją z każdej strony i stwierdziłam,że brak jakiejkolwiek informacji po polsku-no cóż-życie,trzeba było się uczyć języków obcych.No ok,to nie jest tak do końca,że ani w ząb nie rozumiem-słowo widniejące na buteleczce-BODY LOTION wiem co oznacza-chyba 😅Tak więc zostałam posiadaczką balsamu do ciała EMBRACE za całe 2 zł .W ogóle nie znam firmy,więc tym bardziej byłam ciekawa tego czegoś.Próbowałam w necie znaleźć jakieś informację,ale bezskutecznie.Na naszym rynku kosmetycznym jest nieznany.Jedynie wiem,że jest to produkt Holenderski a producentem jest MAXBRANDS MARKETING B.V.Może nie zanudzając już przejdę do rzeczy.

Na opakowaniu widnieje napisz CHARMING MOMENT czyli UROCZE CHWILE i na obietnicach się skończyło.Po wieczornym prysznicu szczęśliwa,że wysmaruje się nieznanym balsamem doznałam szoku.Balsamowanie było czasochłonne bo balsam nie chciał się wsmarować (albo ja mam skórę jak słoń🤣) a jak już dokonałam cudu to lepiłam się jak ulepek.Czułam ściągnięcie na skórze i okropnie odrzucający zapach a muszę powiedzieć,że zapach w opakowaniu był ładny.Dałam mu drugą szanse i następnego dnia  posmarowałam się cieńszą warstwą.Wchłanianie było ciut lepsze,ale zapach i ściągnięcie skóry nie pozwoliło mi na kontynuowanie pielęgnacji-BALSAM WYLĄDOWAŁ W ŚMIECIACH.Jeszcze nigdy nie spotkałam się z tak okropnym balsamem i tu do Was pytanie.Może ktoś miał ten kosmetyk bo chętnie dowiem się czegoś więcej.

Pozdrawiam







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Beauty Mum , Blogger