RSS Beauty Cleaner-produkt do czyszczenia i dezynfekcji gąbek i akcesoriów makijażowych

RSS Beauty Cleaner-produkt do czyszczenia i dezynfekcji gąbek i akcesoriów makijażowych

Produkt do mycia i dezynfekcji gąbek i pędzli do makijażu

Dzisiaj będzie coś o pielęgnacji-ale pędzli.Im również należy się odrobina czułości i czystości.
Jestem w posiadaniu dość sporej ilości pędzli jak na amatorkę makijażową,ale to tylko z tego względu,że nie cierpię ich myć i robię to dopiero wtedy jak nazbieram ich  pokaźną ilość.Stanie i szorowanie pędzli przyprawia mnie o ból głowy.
Ten produkt otrzymałam w jednym z pudełek ShinyBox i jakoś za specjalnie nie byłam uradowana z tego powodu,chociaż nie powiem,że nie miałam ochoty wypróbować czegoś takiego.Od zawsze swoje pędzle czyściłam szarym mydłem bądź jakimś żelem i nie czułam potrzeby na wydawanie góry kasy na profesjonalny produkt.

Teraz trochę o produkcie:

Beauty Cleaner stworzony został przez wizażystkę,która nie mogła niczym domyć swoich gąbek. Producent produkt opisuje jako jedyny taki produkt na rynku.Ma idealnie sprawdzić się przy codziennej pielęgnacji gąbek typu Beauty Blender i innych akcesoriów do makijażu.Ponoć wymywa nawet najtrudniejsze podkłady oraz produkty wodoodporne.Czy rzeczywiście?




Moją opinię zacznę od zalet jakie produkt zdecydowanie posiada.Pierwsza z nich to wydajność.Używam go od czerwca i jeszcze została mi większa połowa produktu,a akcesoria myję średnio raz na tydzień i to pokaźną ilość jak na amatorkę.
Druga zaleta to dezynfekcja,którą pędzle i gąbki zdecydowanie potrzebują.Jak wiadomo gąbki to siedlisko bakterii a nikt nie chce nakładać na twarz produktów zapyziałymi akcesoriami.
Trzecia zaleta to piękny zapach,który ewidentnie jest.Jak pisałam wyżej nie cierpię myć pędzli a woń jaka unosi się przy tej czynności zdecydowanie umila mi ten obowiązek.

Te zalety jak dla mnie nie są wystarczające,bo oprócz,zapachu,wydajności i dezynfekcji powinna być jeszcze skuteczność z którą przy zastosowaniu bywa różnie.Przyznam,że z małymi pędzlami do makijażu oczu radzi sobie świetnie,ale jeżeli chodzi o podkłady i pomady do brwi wypada trochę gorzej.Z gąbką i pędzlem do podkładu poradził sobie średnio, a przyznam,że te dwa akcesoria myję od razu po użyciu więc podkład nie ma szans na zagnieżdżenie się.Żeby doszorować pędzel musiałam po dwukrotnym umyciu pozostawić go na 20 minut w produkcie i ponownie go umyć i wtedy wyglądał na czysty.Gąbka natomiast była czysta dopóki nie użyłam ciężkiego matującego podkładu z Catrice.W tym momencie produkt sobie nie poradził z brudem a gąbka nadal jest ufajdana.Zostaje jeszcze kwestia pomady do brwi,które są produktami wodoodpornymi i ciężkimi do zmycia.Tutaj było trochę lepiej bo ładnie rozpuścił produkt na pędzelku,ale nie do końca go domył. Wspomogłam się płynem dwufazowym wylanym na wacik,tak jak robiłam to od zawsze.
Jeżeli mam być szczera to za kwotę 49 zł(bo tyle kosztuje) wolałabym kupić sobie nowy pędzel.Te zalety są fajne ale mnie nie przekonują.Taki sam efekt uzyskam używając zwykłego mydła i na moje domowe potrzeby w myciu akcesoriów nie czuję potrzeby wydawania kasy.

Pędzel przed myciem


Pędzel po dwukrotnym umyciu


Gąbka nie wygląda zachęcająco :))


Koniecznie dajcie znać w komentarzach czy używacie takich produktów i co o tym sądzicie?

Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy października 2017

Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy października 2017

Ulubieńcy października

Witam serdecznie!

Jak co miesiąc zapraszam na ulubieńców miesiąca.Tym razem będzie nie tylko o kosmetykach.

Ulubione kosmetyki

Serum pod oczy VipCosmetics

Pomimo,że jest to polska  firma,która na rynku istnieje prawie od 10 lat to muszę przyznać,że nigdy o niej nie słyszałam.Serum znalazłam w jednym z pudełek INSPIREDBY i zakochałam się od pierwszego użycia.Muszę przyznać,że te boxy to jednak świetna sprawa,można dowiedzieć się o wielu kosmetykach o których nie miało się pojęcia.Ale wracając do ulubieńca to jego działanie jest świetne.Od dawna szukałam produktu,który zlikwidował by mi obrzęki pod oczami i udało się.Poza tym daje świetne uczucie chłodzenia i łagodzenia,fajnie nawilża i jest bezzapachowy.


Emulsja do twarzy KUESHI

Krem jest świetny i to jest moje drugie opakowanie.Jest bardzo lekki i praktycznie bezzapachowy.Szybko się wchłania i dlatego idealnie nadaje się pod makijaż.Fajnie nawilża i nie pozostawia tłustej warstwy na twarzy.Krem zdecydowanie zostaje u mnie na stałe.


Peeling enzymatyczny JADWIGA

Peeling znalazłam w jednym z pudełek INSPIREDBY i nie do końca byłam zadowolona.Nie dość,że jest do skóry suchej (a ja owej nie mam) to okazało się,że ma granulki(czego moja skóra nie bardzo toleruje).Moje obawy jednak były nie słuszne bo peeling jest świetny i doskonale wykonuje to co ma za zadanie.


Tonik do twarzy KUESHI

To jest moje drugie opakowanie toniku i przede wszystkim służy mi do tonizowania.Lubię go za to jak nawilża i koi moją skórę dając wrażenie świeżości i lekkości.Nie wiem jak radzi sobie z demakijażem bo jego przeznaczenie jest inne.Używam go już od dłuższego czasu i przyznam,że jestem pod wrażeniem.


Ulubiony film
Nietykalni 

gatunek:biograficzny,komedia,dramat
reżyseria:Olivier Nakache i Eric Toledano
głowni aktorzy:Francois Cluzet i Omar Sy

Film jest z 2011 roku,ale zachwyca mnie za każdym razem jak go oglądam.Jest to francuska komedia,która opowiada o sparaliżowanym milionerze,który poszukuje idealnego opiekuna.Jego opiekunem zostaje czarnoskóry chłopak,który znalazł się w posiadłości nie w celu pracy a podpisu dla urzędu pracy.Różne charaktery i osobowości powodują,że mężczyzni z biegiem czasu się zaprzyjazniają.




Tak prezentują się moi ulubieńcy a Wam co wpadło w oko?

Październikowe pudełko ShinyBox "Think pink" 2017

Październikowe pudełko ShinyBox "Think pink" 2017


pudełko shinybox,box,kosmetyki,produkty

Witam serdecznie!
Zapraszam na kolejną odsłonę pudełka ShinyBox o wdzięcznej nazwie THINK PINK z grafiką różowej wstążki,która jest międzynarodowym symbolem oznaczającym walkę z rakiem piersi.Jest to świetny sposób na połączenie tematu raka piersi z pudełkiem i kosmetykami.
Widząc zapowiedz październikowego pudełka nie spodziewałam się,że zawartość będzie miała coś wspólnego z rakiem piersi,bo nie o to tu chodzi.Ważne aby przypomnieć kobietom,że kontrolowanie swojego ciała nic nie kosztuje a może uratować życie.Tak więc nie zapomnijcie o tym biorąc prysznic,to tylko dodatkowe 15 minut.


Teraz przejdźmy do tej bardziej wesołej części posta,czyli zawartości:

1.FIGS&ROUGE naprawcze serum z serii hydra active
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 135 zł/50 ml


O tym produkcie wiedziałam już wcześniej,że znajdzie się w pudełku,jednaak nie wczytywałam się konkretnie co to za kosmetyk.Teraz już wiem,że to serum naprawcze z którego jestem bardzo zadowolona.Zaskakujące jest to,że serum jest w formie kremu o białym kolorze,jestem przyzwyczajona do lejącej i lekko zabarwionej konsystencji.Mam nadzieję,że jest wart tej ceny.Kosmetyk zawiera antyutleniacze i niezbędne składniki odżywcze dla skóry-w połaczeniu z maksymalnie nawilżającym kwasem hialuronowym,pomóc ma skórze zwiększyc jej elastycznosc i utrzymac cere w doskonałej formie.

2. Barnängen balsam do ciała
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 34,99 zł/200 ml


Jest to szwedzka marka,i dostępna jest  w drogerii Rossmann,której warto przyjrzeć się bliżej.W swoich zasobach miałam jeden kosmetyk tej marki i byłam zadowolona.Mam nadzieję,że tym razem będzie tak samo.
W pudełku znalazłam balsam do ciała o delikatnym zapachu,który jest testowany dermatologicznie i idealnie nadaje się do przesuszonej skóry.

3.AVON MARK szminka w płynie
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 32 zł/szt.


Trafiła mi się szminka matowa w bardzo ciemnym kolorze.Jest to odcień passion it i zdecydowanie nie jest to mój odcień.Nawet jej nie otwierałam bo mam zamiar obdarować moją siostrę.Szkoda bo dużo słyszałam o tych szminkach.

4.BISPOL zapachowa świeca w szkle
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 5,54 zł/357 g


Uwielbiam różnego rodzaju świece,więc ten produkt zdecydowanie mi pod pasował.Świeca na szczęście ma delikatny zapach co dla mnie jest ważne.Mocne i ostre zapachy powodują,że zaczynam kaszleć.Jedyny minus to brak informacji o linii jaką posiada świeca.Czas palenia świecy to 30 godzin.

5.7th Heaven maseczka do twarzy
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 5,60 zł-8 zł/szt.


Trafiłam na maseczkę oczyszczającą 2w1 (peeling+maska),zawiera drobinki ze skorupki  orzecha włoskiego,które doskonale peelingują twarz i nawilżają skórę.Jestem zdania "maseczek nigdy za wiele".

6.FOODS BY ANN baton owocowy z orzechami
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 3,89 zł/szt.


Są to batony Anny Lewandowskiej z bardzo dobrym składem.Trafiłam na wersję kakao&malina i przyznam był bardzo pyszny,zresztą ja lubię te "zdrowe batoniki"i dlatego długo nie poleżał.

7.DermoFuture Precision mix 1z4
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 13,90 zł/12 ml


Trafiłam na wersję kremu na noc z witaminą C.Moja cera lubi takie kremy więc na pewno się przyda.Małym minusem jest to,że pojemność jest zdecydowanie za mała,aby po zużyciu można było powiedzieć coś konkretnego o tym kremie.

8.JANTAR odżywka,wcierka do skóry głowy
Produkt pełnowymiarowy a sugerowana cena przez producenta to 13 zł/100 ml

Niestety produktu nie znalazłam w swoim pudełku,bo zapomniano go włożyć.Oczywiście sprawa została wyjaśniona i myślę,że na dniach do mnie dotrze.Czekam z niecierpliwością bo mam problem z włosami a chciałabym sprawdzić,czy może produkt jest w stanie sobie z tym poradzić.

Poza kosmetykami w pudełku znalazła się instrukcja w jaki sposób zbadać "samo kontrolnie"o piersi i 10% zniżki na test badania mutacji w genie BRCA1 i BRCA2.

Po raz kolejny dostaliśmy VOUCHER z 100% zniżką na 3-miesięczny dostęp do planu zdrowotno-medycznego.Jeżeli ktoś jest zainteresowany z chęcią odstąpię ten kod rabatowy. (Info na e-maila).

Jak co miesiąc w pudełku znalazł się magazyn ShinyMag,w którym znajduje się dużo porad i ciekawostek.Miłą niespodzianką dla mnie był katalog Avon.


Koniecznie dajcie znać,który produkt najbardziej Wam się spodobał?

Krem do twarzy i pod oczy marki AA "Multi Regeneracja

Krem do twarzy i pod oczy marki AA "Multi Regeneracja

Krem multi regeneracja od marki AA

Kremy w moje ręce wpadły przypadkowo,a u mnie przypadki sprawdzają się najlepiej .Kiedy za długo analizuje składy i widzę te wszystkie kosmetyki na półkach to nie mogę się zdecydować.Kupowanie w stresie nie jest dobrym rozwiązaniem bo zawsze kończy się porażką.
Ten przypadkowy duet to krem do twarzy i pod oczy marki AA z serii Technologia Wieku 40+.Pomimo,że do 40 jeszcze mi troszeczkę brakuję to nie zaszkodzi zapodać skórze większej dawki regeneracji.Kremy w 2012 roku otrzymały tytuł: "Doskonałość Roku Twój Styl".Wiem,że marka AA obecnie na pewno w swojej ofercie ma lepsze kremy,ale skusiła mnie niska cena i fakt,że kosmetyki są testowane dermatologicznie z udziałem osób z alergicznymi chorobami skóry.Poza tym mają hipoalergiczną kompozycję zapachową,nie zawierają barwników,parabenów i posiadają naturalne pH dla skóry.



Marka jest mi bardzo dobrze znana,pamiętam,że moja mama używała ich kremów a ja jako nastolatka wpychałam tam swoje brudne paluchy.Zresztą mam do nich sentyment bo pierwszy krem nawilżający jakiego zaczęłam używać to właśnie był krem AA.

AA Technologia Wieku 40+ to linia kosmetyków w których wykorzystano odkrycie Laboratorium Inżynierii Cząsteczek oraz dobroczynne działanie składników odpowiadających na potrzeby cery wymaganej regeneracji i wygładzenia.


KREM UJĘDRNIAJĄCO-WZMACNIAJĄCY DO TWARZY NA NOC


Krem przeznaczony jest dla kobiet 40+ z cerą wymagającą regeneracji i wygładzenia.Producent zapewnia Nas,że wyselekcjonowane składniki aktywne intensywnie odżywią skórę i wygładzą zmarszczki,a wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS ochroni naszą skòrę przed utratą nawilżenia oraz wpływem czynnikòw zewnętrznych.


Krem ma pojemność 50 ml i mieści się w skromnym pojemniczku.Konsystencja kremu jest treściwa i odniosłam wrażenie,że moja skóra chłonęła krem w powolnym tempie,pozostawiając lekką warstwę na twarzy.Zapach jest dość przyjemny i delikatny,kiedy wącha się go w pojemniczku,po nałożeniu na skórę twarzy zapach zmienia się na dość nie komfortowy,ale nie na tyle,abym miała zrezygnować.
Rano moja skóra była gładka,wypoczęta i odżywiona,a po dłuższym stosowaniu nabrała jędrności.Krem mnie nie zapchał i nie podrażnił.Co do wygładzenia zmarszczek to nie zauważyłam jakiś spektakularnych efektów i raczej nie zauważę.Jestem zdania,że kremy mogą pomóc w procesie powstawania nowych zmarszczek,ale ich nie zlikwidują.Byłam,jestem i będę zdania,że na zmarszczki to tylko "Gabinet Chirurgii Estetycznej" i strzykawka z igłą.
Podsumowując:krem fajny i w większości zrobił to co miał zrobić.Obecnie czaję się na krem AA z serii "HYDRO Sorbet multinawilżenie i matowienie".Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzi.



KREM ROZJAŚNIAJĄCY CIENIE POD OCZAMI



Krem przeznaczony jest dla kobiet 40+ wymagające zlikwidowania cieni i zmarszczek pod oczami.

Producent zapewnia nas,że produkt:

ZMNIEJSZA WIDOCZNOŚĆ ZMARSZCZEK
Innowacyjny aktywator genu młodości wspomaga procesy odnowy na poziomie DNA,dzięki czemu wygładza zmarszczki i przywraca skórze sprężystość.

ROZJAŚNIA CIENIE POD OCZAMI
Witamina B3,pobudza mikrokrążenie  dzięki temu redukuje cienie pod oczami i chroni skórę przed procesem jej starzenia się.

ODŻYWIA I NADAJE GŁADKOŚĆ
Kwas hialuronowy,masło shea i witamina E doskonale nawilża i odżywia skórę,opóznia procesy pogłębiania się zmarszczek wokół oczu.

WZMACNIA FUNKCJE OCHRONNE
Wieloskładnikowy mikrolipidowy system MLS tworzy mikrobarierę,która zapewnia spoistość komórkową,zwiększa tolerancję skóry na wpływ czynników zewnętrznych,które są przyczyną nadwrażliwości.


Krem ma pojemność 15 ml i mieści się w tubce co jest wygodne w aplikacji.Konsystencja typowego kremu do twarzy,zapach prawie nie wyczuwalny,bardzo dobrze się rozprowadza i szybko wchłania.Wielki plus za wydajność,niewielka ilość wystarcza na pokrycie skóry wokół oczu.
Podstawowym zadaniem tego kremu ma być rozjaśnianie cieni pod oczami i tutaj nie mogę wypowiedzieć swojego zdania bo z cieniami mam mały problem.Tą kwestię pozostawiam osobom z borykającym się problemem.Wracając do kremu to bardzo przyzwoicie nawilża i odżywia skórę wokół oczu,nie podrażnia i doskonale nadaje się pod makijaż.Zmarszczek nie zlikwidował,ale o tym pisałam wyżej.
Podsumowując:krem całkiem przyzwoity,ale miałam do czynienia z lepszymi.

Używacie kosmetyków AA,jeżeli tak dajcie znać co o nich myślicie?




Złuszczająco-wygładzająca maseczka L’Oréal -czysta glinka

Złuszczająco-wygładzająca maseczka L’Oréal -czysta glinka


Maseczka czysta glinka Loreal


Jakiś czas temu marka L’Oréal wypuściła na rynek serię maseczek Czysta Glinka,o których zrobiło się bardzo głośno.Na stronie L’Oréal była możliwość zamówienia darmowych próbek w zamian za reklamę w mediach społecznościowych.Z ich strony to był świetny pomysł-marka wypromowała swój produkt a zadowolona konsumentka mogła sprawdzić ich działanie przed zakupem produktu pełnowymiarowego.Oczywiście ja byłam jedną z nich i dzięki temu znalazłam swoją ulubioną maseczkę.Oczywiście nie obeszło się bez obaw,a to z tego powodu,że moja cera nie tolerowała glinki w żadnej postaci.Nie wiem czym to jest spowodowane,ale po każdej aplikacji jakiegokolwiek kosmetyku z glinką,rano okazywało się ,że na twarzy mam wysyp niechcianych gości,więc przyznam,że obawa była.


Z pośród całej trójki moim faworytem jest maska złuszczająco-wygładzająca,dlatego zdecydowałam się na zakup produktu pełnowymiarowego.


Maseczka ma unikalne połączenie trzech mineralnych glinek takich jak:

*KAOLIN-jest glinką o wysokiej zawartości krzemianów,która doskonale absorbuje zanieczyszczenia i nadmiar sebum
*MONTMORYLONIT-jest glinką niezwykle bogatą w minerały,która pomaga zredukować niedoskonałości
*GHASSOUL-jest glinką o wysokiej zawartości oligoelementów rozjaśniających skórę

Poza tym maseczka wzbogacona jest w aktywny składnik pochodzenia naturalnego w postaci ekstraktu z czerwonych alg,który znany jest ze swoich właściwości rozjaśniających i ujednolicających koloryt skóry.
Maseczka ma postać gęstej papki,która wewnątrz zawiera drobinki z pestek moreli,które delikatnie peelingują skórę.Dla lepszych efektów maseczkę powinno aplikować się cienką warstwą co najmniej 2-3 razy w tygodniu na około 5-10 minut.Szklany słoiczek jest bardzo gruby i solidny,pojemność maseczki to 50 ml i ma wystarczyć na 10 aplikacji.Produkt jest bardziej wydajny niż sugeruje producent,bo zdecydowanie aplikacji było więcej niż 10
Zapach i sama aplikacja jest bardzo przyjemna i łatwa,co ważne maseczka nie wysycha do postaci skorupy (czego bardzo nie lubię).
Przy zmywaniu maseczki czuć tłustą warstwę na twarzy,która znika wraz z pozbyciem się produktu.Efekty są natychmiastowe,skóra jest złuszczona,miękka i gładka ,a po dłuższym i regularnym stosowaniu pory są zwężone i mniej widoczne.Zdecydowanie cera wygląda na zadbaną,świeżą i promienną. Cena w stosunku do ilości aplikacji nie jest wygórowana i warta tych 35 zł.Pomimo,że moja cera rzadko kiedy toleruję glinkę i drobinki to w tym przypadku było wielkie zaskoczenie. Ani glinka ani drobinki, które zawiera maseczka nie wyrządziły mi żadnej krzywdy.




Nie dawno marka L’Oréal  na rynek wprowadziła czwartą maseczkę z tej serii (ma redukować zaskórniki i zwężać pory).Już się na nią czaje!

Miałyście okazję testować tą maseczkę,dajcie znać jak u Was się sprawdziła?



"Marion" hialuronowe nawilżenie- serum do twarzy

"Marion" hialuronowe nawilżenie- serum do twarzy


Hialuronowe serum Marion

Firma Marion  założona została w 1991 roku w Gdyni i jest w 100% polskim przedsiębiorstwem,które rozwija się w zaskakującym tempie.Produkty Marion zostały uznane na rynkach zagranicznych,zawdzięczają to zachowanym standardom produkowanych kosmetyków,prowadząc działania naukowo-badawcze,kontrolne i badania mikrobiologiczne.Marion za działalność i osiągnięcia otrzymała szereg nagród i wyróżnień. Konsumentki cenią markę za jakość i cenę a ja sprawdzę czy rzeczywiście tak jest.


Serum Marion z linii Golden Skin Care Hialuronowe Nawilżenie przeznaczone jest do każdego rodzaju cery  a w szczególności do cery suchej,odwodnionej,pozbawionej elastyczności,jędrności i blasku.Serum zawiera silnie skoncentrowany kwas hialuronowy oraz komórki macierzyste,które zapobiegają powstawaniu zmarszczek i poprawiają jędrność i elastyczność skóry.


Skoncentrowana formuła serum zawiera:

Kwas hialuronowy,który dostarcza odpowiedniego nawilżenia,opóźnia procesy starzenia się skóry,nadając jej sprężystości i gładkości.

Komórki macierzyste PhytoCellTec Argan,które przyczyniają się do redukcji zmarszczek i ich powstawaniu.Komórki działają ochronnie i witalizująco na komórki macierzyste skóry,dzięki czemu ją regenerują i odżywiają.

Hydrokompleks,przeciwdziała wysuszaniu skóry,poprawiając jej elastyczność.
Kosmetyki Marion są mi dobrze znane,najczęściej sięgam po produkty do pielęgnacji włosów z których jestem zadowolona.Tym razem postawiłam na pielęgnacje  twarzy i pierwszym produktem jaki wpadł mi w ręce to serum.Miałam małe wątpliwości co działania,bo cena (ok.10zł) była tak niska,że nie wiem jak to się ma do jakości.



Szata graficzna jest bardzo skromna i ładna bez zbędnych malunków.Buteleczka szklana z efektem mrożonego szkła.Samo serum ma barwę przeźroczystą o lekko gęstej konsystencji.Wygodna pipetka pozwala na dokładną aplikację kosmetyku.Posiada bardzo lekką formułę o delikatnym zapachu,serum nie jest tłuste i nie pozostawia na twarzy lepkiego i tłustego filmu.Bardzo szybko się wchłania ,daje uczucie świeżości i lekkości.Zdecydowanie czuć nawilżenie, co do spłycenia zmarszczek to nie spodziewałam się jakiś efektów.Serum mnie nie zapchało,nie podrażniło i nie wywołało uczulenia.
Kosmetyk idealnie nadaje się pod makijaż a podkład dobrze z nim współpracuję,nie rozmazuje się i nie pozostawia smug.Nawet śmiem twierdzić,że makijaż wygląda zdecydowanie lepiej.
Podsumowując,serum krzywdy mi nie wyrządziło więc na pewno wrócę do tego kosmetyku.Jestem zadowolona.

Chętnie się dowiem czy używałyście tego serum i czy u Was się sprawdziło?




Copyright © 2014 Beauty Mum , Blogger